Dzięki z tak skrupulatny opis tych pierwszych dni a o tyle interesujący ze dotyczy także mojej rodziny i mieszkańców sąsiedniej ulicy Nadnarwianskiej . Sąsiedzi z tej ulicy uciekali na Wschód, przez Siedlce i przytulek znaleźli u bialorusinki. Potem był las w Markach A w 1944 roku Gielczyn. Z NASZEGO DOMU ZOSTALY JEDYNIE GRUZY. Byłem mały lecz pamiętam Gielczyn i powrót przez zniszczoną Lomze. Dziękuję za wzruszenie wspomnień szperam w swoich pamietnikach Qozdrawiam Rembeliniakow.
Szanowny Panie,
może zechciałby Pan się podzielić swoimi cennymi wspomnieniami? Chętnie przeprowadzę z Panem wywiad. Myślę, że jest Pan cennym świadkiem historii, którą na tej stronie archiwizujemy i popularyzujemy. Bardzo proszę o kontakt. Mój tel. 504 084 530.
Z wyrazami szacunku i pozdrowieniem
Małgorzata Frąckiewicz
Dzięki z tak skrupulatny opis tych pierwszych dni a o tyle interesujący ze dotyczy także mojej rodziny i mieszkańców sąsiedniej ulicy Nadnarwianskiej . Sąsiedzi z tej ulicy uciekali na Wschód, przez Siedlce i przytulek znaleźli u bialorusinki. Potem był las w Markach A w 1944 roku Gielczyn. Z NASZEGO DOMU ZOSTALY JEDYNIE GRUZY. Byłem mały lecz pamiętam Gielczyn i powrót przez zniszczoną Lomze. Dziękuję za wzruszenie wspomnień szperam w swoich pamietnikach Qozdrawiam Rembeliniakow.
Szanowny Panie,
może zechciałby Pan się podzielić swoimi cennymi wspomnieniami? Chętnie przeprowadzę z Panem wywiad. Myślę, że jest Pan cennym świadkiem historii, którą na tej stronie archiwizujemy i popularyzujemy. Bardzo proszę o kontakt. Mój tel. 504 084 530.
Z wyrazami szacunku i pozdrowieniem
Małgorzata Frąckiewicz